Nic do śmiacia, jak mawiał jeden mój profesor na studiach. Przecież zagłodzenie to jest świetna metoda na raka. Podobnie jak idealną metodą na zlikwidowanie zakażenia drobnoustrojami opornymi na antybiotyki jest spalenie pacjenta z dobytkiem.
Proszę zwrócić uwagę na aspekt holistyczny – wszystko działa na wszystko. Można wszak także wyleczyć zakażenie przez zagłodzenie pacjenta na śmierć, jak i raka przez c(i)ałopalenie.
Wszyscy się zastanawiają jak powstała Astroawaria, a przyczyna – jak to w życiu bywa – była prozaiczna:
“Kwas cytrynowy ślicznie się nazywa. Naiwni wierzą, że jest z cytryn. Wiele osób używa go do herbaty. Ja używałam go (na szczęście krótko i w małej ilości) do surówek z kapusty pekińskiej. Aż znalazłam artykuł, że to chemia i że szkodzi na głowę.”
Cholera jasna, normalnie przejrzałam na oczy. Po grzyba u mnie w labie jakąś diagnostykę białaczek prowadzimy? Wystarczy oberon i dietka i białaczka tak schudnie że aż zbieleje!A może sczerwienieje ze wstydu?
No wiesz, ja po raz pierwszy dowiedziałem się o metodach walki z nowotworami przez głodzenie ich z artykułu w “Świecie nauki”. Jednakowoż nie były tak proste jak propozycja Poliszynela ^^J
lis 02, 2010 @ 13:31:37
Nobla mu jeśli to podziała. Lub Darwina jeśli nie…
lis 02, 2010 @ 15:00:59
Nic do śmiacia, jak mawiał jeden mój profesor na studiach. Przecież zagłodzenie to jest świetna metoda na raka. Podobnie jak idealną metodą na zlikwidowanie zakażenia drobnoustrojami opornymi na antybiotyki jest spalenie pacjenta z dobytkiem.
Proszę zwrócić uwagę na aspekt holistyczny – wszystko działa na wszystko. Można wszak także wyleczyć zakażenie przez zagłodzenie pacjenta na śmierć, jak i raka przez c(i)ałopalenie.
lis 02, 2010 @ 16:07:11
Czyli pokojowe współistnienie ma polegać na zagłodzeniu.
lis 02, 2010 @ 16:40:56
No właśnie, najpierw było o nieagresywnym przytulaniu raka do serca, a teraz głodzenie? Zgubiłam się i smutno mi.
lis 03, 2010 @ 01:26:14
Wszyscy się zastanawiają jak powstała Astroawaria, a przyczyna – jak to w życiu bywa – była prozaiczna:
“Kwas cytrynowy ślicznie się nazywa. Naiwni wierzą, że jest z cytryn. Wiele osób używa go do herbaty. Ja używałam go (na szczęście krótko i w małej ilości) do surówek z kapusty pekińskiej. Aż znalazłam artykuł, że to chemia i że szkodzi na głowę.”
lis 03, 2010 @ 07:39:24
Ten rak całkiem sympatycznie się uśmiecha.
Głód mu niestraszny:-)
lis 04, 2010 @ 20:25:01
Cholera jasna, normalnie przejrzałam na oczy. Po grzyba u mnie w labie jakąś diagnostykę białaczek prowadzimy? Wystarczy oberon i dietka i białaczka tak schudnie że aż zbieleje!A może sczerwienieje ze wstydu?
gru 13, 2010 @ 17:50:26
Rozumiem, że w tym wypadku zapotrzebowanie mózgu na cukier jest całkowicie pomijane?
gru 13, 2010 @ 21:17:48
No skoro ktoś próbuje zagłodzić raka, to zagłodzenie mózgu naprawdę mu nie grozi.
gru 13, 2010 @ 21:59:53
@artiil
No wiesz, ja po raz pierwszy dowiedziałem się o metodach walki z nowotworami przez głodzenie ich z artykułu w “Świecie nauki”. Jednakowoż nie były tak proste jak propozycja Poliszynela ^^J